Kupiliście genialny system ERP – SAP Cloud ERP. A czy kupiliście do niego serca i umysły pracowników?
Gdy zarząd podejmuje decyzję o wdrożeniu nowego systemu ERP, w sali konferencyjnej roztacza się wspaniała wizja. Padają hasła o automatyzacji, zintegrowanych danych, pełnej kontroli nad kosztami i skoku technologicznym. Podpisujecie wielomilionowy kontrakt, do firmy wchodzą konsultanci, a w kalendarzach pojawiają się setki godzin warsztatów.
A potem przychodzi rzeczywistość.
Miesiące mijają, budżet zaczyna puchnąć, harmonogram się rozjeżdża, a w korytarzach słychać ciche narzekanie: „Po co nam to?”, „Stary system był lepszy”, „Ja nie mam czasu na jakieś testy, muszę robić swoją robotę”.
Brzmi znajomo?
Wielu liderów popełnia ten sam klasyczny błąd: traktuje wdrożenie SAP Cloud ERP jako projekt IT. A prawda jest taka, że nowy system ERP to w przeważającej mierze zmiana ludzkich nawyków, procesów i sposobu myślenia, a nie sama technologia. Można kupić najbardziej zaawansowane oprogramowanie na świecie, ale jeśli ludzie nie będą chcieli z niego korzystać, Wasza inwestycja zmieni się w bardzo drogi kalkulator. I tu na scenę wkracza najważniejsza postać tego widowiska. Nie szef IT, nie zewnętrzny dostawca i nie kierownik projektu. Na scenę wkracza Sponsor.
Co mówią twarde dane? Badania Prosci nie pozostawiają złudzeń
Jeśli zastanawiasz się, gdzie tak naprawdę leży klucz do sukcesu nowej platformy biznesowej, odpowiedź dają globalne badania firmy Prosci. Przeanalizowano w nich setki wdrożeń ERP na całym świecie. Wnioski? Są zaskakujące dla większości menedżerów wychowanych na projektach technologicznych.
Aż 82% sukcesu biznesowego projektu ERP zależy od ludzi i zarządzania zmianą, a kwestie techniczne stanowią zaledwie 18%!
Gdy zapytano kadry zarządzające i ekspertów, co decyduje o osiągnięciu zakładanych korzyści biznesowych, wskazali konkretny podział sił:

(Źródło: Prosci ERP Research Report, badanie na próbie 1 618 uczestników)
Spójrz na ten wykres jeszcze raz: sama technologia i automatyzacja odpowiadają za zaledwie 6% sukcesu biznesowego! Reszta to umiejętne przeprowadzenie organizacji przez zmianę, w czym kluczową rolę odgrywa właśnie aktywny Sponsor.
Sponsor, czyli kto? (I dlaczego sam podpis na umowie nie wystarczy)
Często wydaje nam się, że rola Sponsora projektu kończy się w momencie zatwierdzenia budżetu i wygłoszenia mowy motywacyjnej na tak zwanym kick-offie. To tzw. syndrom „launch and leave” – ogłoś i zniknij. Błąd, który kosztuje miliony.
Prawdziwy Sponsoring to nie funkcja w tabelce – to postawa. To lider z wyższego kierownictwa, który ma autorytet, wizję i przede wszystkim: jest aktywny i widoczny na każdym etapie projektu.
Różnica jest porażająca. Według badań Prosci projekty z bardzo skutecznym Sponsorem osiągają swoje cele biznesowe aż w 79% przypadków, podczas gdy przy biernym lub nieskutecznym Sponsorze wskaźnik ten spada do zaledwie 27%.
Zaangażowany Sponsor po prostu potraja szanse na to, że Wasz projekt ERP zakończy się sukcesem!
Lekcja z pierwszej linii frontu: Jak robi to InPost?
Świetnym dowodem z naszego rodzimego rynku są doświadczenia z wdrożenia SAP Cloud ERP w firmie InPost (zarówno w Polsce, jak i we Włoszech). Agnieszka Pleskacz-Rząsik i Igor Wideryński podzielili się swoimi doświadczeniami podczas webinaru zorganizowanego przez firmę Silfra. Wniosek jest bardzo jasny: Sponsoring jest kluczowy dla sukcesu projektu. Aktywny Sponsor decyduje o zaangażowaniu całej organizacji.
Zobaczmy, jak rola Sponsora przekłada się na codzienne życie projektu na poszczególnych etapach:
1. Na starcie: Budowanie świadomości („Dlaczego w ogóle to robimy?”)
- Super-Sponsor: Wychodzi do ludzi i jasno tłumaczy biznesowy sens zmiany. Nie mówi o modułach czy bazach danych, ale o przyszłości firmy, szansach rynkowych i wyzwaniach. Przełamuje opór i znosi szkodliwy podział na zasadzie „my vs oni” (np. finanse kontra operacje).
- Brak Sponsora: Zespoły traktują projekt jako „wymysł dyrekcji” albo kolejną zachciankę działu IT. Priorytet pracy nad projektem spada na szary koniec.
2. W trakcie prac: Testy, szkolenia i pierwszy kryzys („Nie mam na to siły”)
- Super-Sponsor: Wie, że moment wdrażania to trudny czas. Jest obecny, egzekwuje priorytety, ale też wspiera morale zespołu, gdy pojawiają się zmęczenie i trudne decyzje projektowe.
- Brak Sponsora: Pracownicy unikają udziału w warsztatach i szkoleniach. Testy robione są pobieżnie, a brak ustalenia priorytetów przez sponsora sprawia, że opór operacyjny zaczyna paraliżować prace.
3. Po starcie (Go-Live): „Moment prawdy”
- Super-Sponsor: Nie świętuje sukcesu w dniu uruchomienia systemu, bo wie, że prawdziwa zmiana zaczyna się dopiero wtedy. Pilnuje, aby nowe procesy stały się codziennym standardem pracy, a nie opcją do wyboru.
- Brak Sponsora: Gdy tylko opadnie kurz po wdrożeniu, ludzie masowo wracają do starych Exceli i szukają „obejść” wokół nowego systemu. Efekt? System działa, ale nikt nie korzysta z jego pełnego potencjału.

Źródło: Webinar “Co naprawdę decyduje o sukcesie wdrożenia ERP ? Lessons Learned z projektu SAP w InPost w Polsce i we Włoszech”, 13 lipca 2026 r.
Złota triada Sponsora (czyli Twoja mapa drogowa)
Jeśli jesteś w zarządzie i pełnisz rolę Sponsora transformacji, nie musisz znać każdego guzika w nowym SAP Cloud ERP. Musisz natomiast dbać o trzy rzeczy (w metodyce Prosci nazywa się to Modelem ABC):
- A – Bądź Aktywny i widoczny (Active & visible): Pokazuj się na kluczowych spotkaniach, interesuj się postępami, bądź obecny nie tylko wtedy, gdy otwierany jest szampan, ale przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się schody.
- B – Buduj koalicję (Build a coalition): Sam nie przeciągniesz całej firmy na drugą stronę rzeki. Musisz przeciągnąć dyrektorów, menedżerów i kierowników liniowych, by mówili jednym głosem z Tobą.
- C – Komunikuj powody biznesowe (Communicate): Pracownicy nie chcą słyszeć o funkcjonalnościach od konsultantów IT – chcą usłyszeć od Ciebie, dokąd zmierza firma i dlaczego ten system jest Wam niezbędny do sukcesu.
Podsumowanie
Wdrożenie SAP Cloud ERP to nie jest projekt technologiczny, który można po prostu oddelegować do działu IT i czekać na efekty. To okazja do głebokiej transformacji Twojego biznesu.
Jako lider nie musisz być ekspertem od oprogramowania, ale musisz być twarzą i sercem tej zmiany. Tylko wtedy inwestycja w nowy system przyniesie dokładnie takie zyski, jakie założyłeś na pierwszej prezentacji na zarządzie.


